W lokalnej tradycji, Horynieckie wody mają historię sięgającą czasów Jana III Sobieskiego. Jest to jednocześnie czas, kiedy lecznictwo balneologiczne zaczynało na nowo kwitnąć, po czasach średniowiecznego zastoju. W czasach starożytnych, już Hipokrates w swoim dziele „O klimatach, wodach i miejscach” opisał, jakie zabiegi z użyciem wody aplikować na różnorodne choroby. Pokazuje to, że tego typu kuracje, mają bardzo długą historię.

Łatwo rozpoznawalne wody o właściwościach leczniczych, dzięki nienaturalnemu zapachowi, od zawsze interesowały ludzi. Zazwyczaj przy takich źródłach rosła nadzwyczaj bujna roślinność, dawało to dowód, że ta woda jest specjalna. Szlachcic, który miał szczęście posiadać ziemię z takimi źródłami, miał możliwość bardzo szybkiego rozwoju w kierunku uzdrowiskowym. Do wód, zawsze zjeżdżała się „śmietanka” społeczeństwa i było to wykorzystywane. Takim szczególnym terenem, gdzie występowały wody lecznicze, była okolica od Lubaczowa po Lwów. Dziś jedyną z tych miejscowości uzdrowiskowych, która pozostała w granicach Polski jest Horyniec-Zdrój.

Kąpiele w rozgrzanej wodzie siarkowej, albo w błocie borowinowym, można uznać, za odmianę polskiej sauny i tak można sobie wyobrażać pierwsze zabiegi. Brane były zapewne w drewnianej małej chatce, w której była duża drewniana balia, gdzie przynoszono podgrzaną na ogniu wodę, lub błoto (borowinę), ewentualnie podgrzewano na miejscu.

W 1863 roku mamy pierwszą wzmiankę o Horynieckich źródłach w nowopowstającej encyklopedii powszechnej Samuela Orgelbranda. Mniej więcej też w tym okresie, właściciel Horyńca, książę Aleksander Oskar Poniński, tworzy zręby Horynieckiego kurortu. Przeprowadzone zostają wtedy pierwsze wiercenia, w celu uzyskania wydajnego ujęcia wód siarkowych, które usytuowane były w tym samym miejscu, w którym są dziś. Najpierw urządzone zostały kameralne łazienki, z kilkoma wannami. Korzystali z nich, także dość często, okoliczni Żydzi. Podczas I wojny światowej, łazienki uległy zniszczeniu, potem zostały odbudowane. Już w tych czasach w sezonie do Horyńca przyjeżdżało około pół tysiąca kuracjuszy.

Po 1915 roku, Horyniec przechodzi w ręce Stanisława Karłowskiego, który żeni się z Różą, córką Aleksandra. Horyniec zmienia wtedy właściciela, bo w tym samym roku umiera zarówno teść, jak i żona.

Z małżeństwa zostało dwóch synów, Jan i Zygmunt. Po I wojnie, synowie razem z ojcem tworzą ambitny plan rozbudowy i modernizacji uzdrowiska. Nowoczesny zakład kąpielowy powstaje w miejscu starego, usytuowanego na tyłach dzisiejszego Parku Zdrojowego. Nowej zabudowie nadane zostały cechy architektury zakopiańskiej. Okolica została zagospodarowana tak, by stworzyć unikalny nowoczesny kurort. Horyniec był też intensywnie promowany w kraju i za granicą. Jego marką rozpoznawczą były unikalne borowiny i wody siarkowe, oraz niezwykły klimat. Z roku na rok, nowe inwestycje zwiększały atrakcyjność i renomę kurortu. Nowy zaprojektowany park, stał się miejscem odpoczynku i rozrywki przybywających kuracjuszy. Przyjezdni mieli do wyboru bardzo dużo możliwości spędzania wolnego czasu. Przygotowywano dla nich koncerty, seanse kinowe, spektakle teatralne, a także zabawy i sportową rekreację. Dobrze zorganizowana rozrywka na wysokim poziomie, powodowała, że nie było czasu na nudę. Warto tutaj wspomnieć, że kiedyś z kurortów korzystała głównie szlachta i mieszczanie. W okolicy mówiło się, że w Horyńcu powinno się być chociaż raz w roku, gdyż było to miejsce, gdzie zjeżdżały się elity.

Dynamiczny rozwój, kameralnego i elitarnego kurortu przerwała II wojna. Gdy pojawiło się wojsko Radzieckie, zaadoptowało wszystkie budynki, tworząc z Horyńca koszary. Mimo wojny, Horyniec nie ucierpiał dość mocno. Dopiero działalność band UPA, przyniosła niemal całkowite zniszczenie. W 1946 roku wycofujące się oddziały UPA podpaliły Horyniec, pozostawiając po sobie zgliszcza, niszcząc dziedzictwo wielu pokoleń.

Posiadając takie bogactwo naturalne, jak Horynieckie Uzdrowisko, miejscowa ludność po wojnie i po zmianie ustroju, postanowiła odbudować kurort. Inna rzeczywistość, brak możliwości, spowodowały, że trzeba było szukać pomocy u władz. Łazienki zostały odbudowane w 1962 roku, już nie tak efektowne jak przed wojną, ale był to dopiero początek żmudnych starań. W roku 1969 Związek Zawodowy Metalowców odnowił spalony przez UPA pałac Ponińskich, tworząc w nim sanatorium. W 1977 roku w obecnej dzielnicy uzdrowiskowej Horyńca powstaje pierwsze sanatorium dla rolników. Zarówno „Metalowcy” jak i rolnicy dochodzą na zabiegi balneologiczne do łazienek w centrum Horyńca. W 1978 roku Ministerstwo Zdrowia wydaje rozporządzenie utworzenia Przedsiębiorstwa Państwowego Uzdrowisko Horyniec. PP Uzdrowisko Horyniec zarządza kompleksem uzdrowiskowym w Horyńcu, w skład którego wchodzi Rolnik, pomniejsze pawilony noclegowe, oraz baza balneologiczna, potocznie w Horyńcu nazywana łazienkami. Po zmianach ustrojowych, budynek Rolnika przekazany zostaje Kasie Rolniczych Ubezpieczeń Społecznych w roku 1993. Wcześniej w 1988 roku podjęto decyzję o budowie nowego zakładu przyrodoleczniczego, naprzeciw kompleksu Rolnika. Budowa trwała etapami, w końcu po dziesięciu latach kompleks został ukończony. Także trwała rozbudowa i modernizacja Rolnika, która została ukończona w 1994 roku. Dwanaście lat później, Centrum Rehabilitacji Rolników KRUS, dodatkowo poszerzono o nowoczesny basen. Zawsze należy szukać liderów, którzy swoją charyzmą zmieniali oblicze danego miejsca. Taką wybitną osobistością dla powojennego Horyńca, która podniosła Horyniec z gruzów był Władysław Wróblewski. Jego, należy uważać za faktycznego twórcę idei, sanatorium dla Rolników w Horyńcu. Dzięki niemu też rozwijała się cała infrastruktura balneologiczna.

Swoistym kontynuatorem dzieła Władysława Wróblewskiego był Jan Łuczyszyn, dyrektor PP Uzdrowisko Horyniec, a potem prezes Uzdrowiska Horyniec. Planowano zlikwidować Horynieckie łazienki, gdyż miejsce nie nadawało się na rozbudowę, i stworzenie nowoczesnego kompleksu balneologicznego. W 1988 roku, etapami, przez 10 lat budowano od podstaw nowoczesny Dom Zdrojowy Uzdrowiska Horyniec w obecnej dzielnicy uzdrowiskowej. Powstała w ten sposób nowoczesna baza uzdrowiskowo hotelowa, która miała za zadanie nie tylko obsługiwać własnych kuracjuszy, ale i tych z sąsiadującego Rolnika, którzy swojego zakładu balneologicznego nie mają. Uzdrowisko Horyniec, jako jedyne posiada koncesję na wydobycie borowiny i odwierty wody siarkowej w Horyńcu. Sprywatyzowany po roku 2000 Metalowiec, korzysta z borowiny i siarki Uzdrowiska. Sanatorium to niedługo później zmienia nazwę na Bajka.

Uzdrowisko Horyniec, jest w tej chwili kompletnym obiektem sanatoryjnym, posiadając bazę zabiegową połączoną z bazą hotelową. Budowniczy tego obiektu, Jan Łuczyszyn, kończąc ostatnią inwestycję, odchodzi w 2010 roku, będąc twórcą Uzdrowiska Horyniec. Także w 1995 roku uruchomiono produkcję pierwszej Horynieckiej wody butelkowanej o nazwie Hetmańska. Nazwa tej wody, miała nawiązywać do pierwszego znanego horynieckiego kuracjusza, czyli ówczesnego hetmana Jana III Sobieskiego.